Człowiek topi się po cichu


Pewnie już czytałaś, a jeśli nie, to koniecznie poczytaj: Ludzie topią się po cichu. To nie jest wcale oczywiste (ale na szczęście coraz częściej się o tym mówi): człowiek, który się topi zwykle nie krzyczy, nie macha rękami, nie wzywa pomocy. Tonący całą swoją uwagę skupia na próbach utrzymania się na powierzchni. Nie jest w stanie wydobyć z siebie głosu, bo oddychanie jest ważniejsze. Nie jest w stanie wymachiwać rękami, bo odruchowo próbuje przyjąć pozycję, która da mu większą szansę, by nie pójść na dno. Czasem tonący może być parę metrów od nas, a my nawet nie zauważymy, że dzieje się coś złego.
W życiu jest tak samo.
Człowiek, któremu znienacka obsuwa się grunt pod nogami, wcale nie musi wyglądać na nieszczęśliwego.
Człowiek, który całą swoją uwagę poświęca na to, by nie poddać się temu strasznemu uczuciu, że wszystko jest źle, może już nie mieć siły powiedzieć, że jest mu źle.
Człowiek, który nie ma siły poradzić sobie sam ze sobą, może też nie mieć siły wyjść do innych - nawet jeśli ich bardzo potrzebuje.
Człowiek, którego opadną myśli, że nikogo nie obchodzi i nikt go nie lubi - nie napisze na facebooku “Smutno mi, pocieszcie!” - bo przecież wie z absolutną pewnością, że albo nikt mu nie odpowie, albo nie odpowie szczerze.
Człowiek, który jest głęboko przekonany, że wygląda okropnie, nie rzuci lekko “A bo ja to taki brzydki jestem”. Bo wie z przerażającą jasnością, że jedyną odpowiedzią, na jaką rozmówca mógłby się zdobyć, będzie uprzejme skinięcie głową.
Człowiek, któremu jest strasznie ciężko, może mieć tylko tyle siły, by na pytanie jak się czuje odpisać “ok”.
***
Nie powinniśmy przechodzić obojętnie obok kogoś, kto mówi, że jest mu ciężko, że potrzebuje pomocy, że jest nieszczęśliwy, że nie radzi sobie, że jest mu smutno. On nas potrzebuje.

Ale czasem może być koło nas ktoś, kto nie krzyczy i nie macha rękami - a tonie. Rozejrzyj się.

Komentarze

  1. Have you ever played http://spotthedrowningchild.com/?

    I love your blog, by the way.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Thanks! Great link!
      And also you reminded me that I wanted to have an English version of the blog. I just wonder: where to get the time for that :)

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty

Strona na facebooku